8 kwietnia 2016

Delikatnie brutalny

Jedną ręką trzyma moje skrzyżowane nadgarstki
na zagłówku łóżka
drugą roznieca podniecenie
rejon za rejonem.
Bezwzględny dla tkaniny
na mnie…
Pocałunkami drażni cierpliwość,
jękiem wyzwalam pragnienie.
Lekko podnosi się
a ja dociskam jego tors nogami
witając przygryzieniem wargi.
Odpowiada ściskaniem tylnych krągłości.
Wie, że pożądam go bardziej,
kiedy jest delikatnie brutalny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz