6 czerwca 2016

Tęcza westchnień

Uczciwie szczęśliwa?
Ach, tęcza westchnień
pomiędzy jego i moim niebem.

Fotoklatka wspomnień.

Ile zaoszczędziliśmy ufając sobie?
Traciliśmy ryzykowne wrażenia
za pewność,
niemalże dziecięce bezpieczeństwo.

Byliśmy i mieliśmy.

On był moim najpiękniejszym sekretem, ale
jak spojrzysz, kontrast pomiędzy nami jest mocny.


Namiętnie rozbieraliśmy się pozostawiając

nagie błędy,
których nic już nie tłumaczy.
Przywykłam do nieznaczących wielkich słów
wyrabiając mięśnie od ciężaru jego nieobecności.

Na fotografii wspomnień mógłby stać się już wyblakłą plamą…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz