19 sierpnia 2016

Maskujesz nieudolność

Nie będziesz godziną, w której zasnę

zbyt niebezpiecznie.
Maskujesz nieudolność
ruchami gardła.

Kolejna zbyt późna pora pomiędzy nami
tym razem tylko dalej niż zwykle
poszłam za tobą.
Byłam wierną podróżniczką
razem z tobą marzłam
chowałam się w jaskiniach,
dawno minął rok
a ty nadal nie potrafisz rozpalać ognia.

Żyję, tylko dzięki własnym iskrom.
Mieliśmy dotrzeć nad morze
ale odkąd wyruszaliśmy nie widziałam nic więcej oprócz piasku.
Na tym pustkowiu z tobą bez niczego,
dłużej nie…

Wracam sama, chcę żyć,
ty nie możesz mi nawet nic dać na drogę.
Po całej tułaczce, rozczarowanie wypływa razem z moją krwią
spod dziurawych sandałów przy każdym kamieniu.
Poszłam z tobą, ze wspólną mapą,
która nigdy nie była twoim prawdziwym celem,
przywykłeś do błąkania się…

Gdy odchodziłam byłeś tylko zły na sprawiedliwość,
gdy nie dając nic,
oczekiwałeś wszystkiego, a
by mieć wszystko
czasem trzeba
oddać wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz