14 października 2016

Liczyć łzy

To było morderstwo
na twoich oczach
zabijałam samą siebie,
nie reagowałeś.


Czekaniem nic nie zmieniasz.

Na wszelki wypadek zapisałam inny początek,
bo kto chciałby liczyć łzy?
Przykry zawód
zakneblowany
nie mógł nic odrzec
zdławił się łkaniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz