24 stycznia 2016

Woal jego spojrzenia

Podeszłam do niego
woal jego spojrzenia okrył moją sylwetkę,
gdy próbował być przekonujący
ja pochłaniałam wystrój sali.

Dobry, ale był za moim ramieniem…
Mądry? Wiedział, ale nigdy nie wypowiedział:
„Zauważam to jak promieniejesz
w mojej obecności
myśląc o kimś innym.”

Z nim mogłabym sobą dzielić,
a ja tak bardzo potrzebuję istnieć jako nierozerwalna jedność.

Dlaczego tworzę? Dlaczego poezja?

Tworzę z serca bijących refleksji, z zapierających dech fantazji. 

Rodaków krwią dzielić

Czy wy też wiecie, jak to jest być w czyjeś dup…?
Im więcej w życiu słyszę, w tym mniej wierzę.

Są dobre autorytety w złych historiach?
Im większa stawka tym większa bezwzględność.

Rodaków krwią dzielić się na ulicach
tak zmanipulowane
prawo dalej poklaskuje cynikom.

Rzeki niewinności ludzkiej krwi

Bezpretensjonalna sztuka?


Sztuka pretensji wodą, co niesie
rzeki niewinności ludzkiej krwi
wypływające ze źródeł okrucieństwa
płynące do oceanu człowieczego bólu.

23 stycznia 2016

Gry śmiechem

Gry śmiechem
przewrócone kieliszki na tle
wirujących nóg
panien
adoratorzy biernie czają się selekcjonując
swoją femme fatale, bo dla niej byliby gotowi
złamać zasady, lub własne serce,
panny z progiem do przejścia przez ich nogi,
lub te nieco zamglone na szybkie doznania.

Wpatrują się jak w obraz Beksińskiego
wszak kobiety są niczym ambitna sztuka
do podziwiania, zachwytów, pobudzania pełnej gamy ekspresyjności,
dostarczają jak najwybitniejsi artyści zamętu uczuciowego i intelektualnego,
wyprowadzają dalej niż męskie śmiałe myśli,
inspirują, otwierając nawet zapomniane szlaki
są sztuką, która potrafi poruszyć wszystko i obronić każdy temat.

Bywają kobiety ze sztuk wyzwolonych,
co nie dopasują się nawet do złotych męskich ram.
One nie jedynie do podziwiania, ale zrewolucjonizowania.
Godząc się prezentować choćby w najozdobniejszych ramach,
były by niezrozumiale przerzucane
wzorkiem dostosowanym do określonych parametrów.
Ich dzieła są dalsze, głębsze…
Te kobiety to arcydzieła.

Woń spekulacji

Gdy wchodzisz głębiej do jaskini niedowartościowania
oby w porę wypędziły cię kompleksów nietoperze.

Znasz jak, woń spekulacji
zwodzi,
gdy opada głowa
podnoszą ją sny
ciało reaguje
początkowo
wlekąc się jak gąsienica.

Tak suniesz w przód…
Ty


stań się królem swoich słabości.
Odwaga czynów powinna dorównywać odwadze myśli.
Przyjdzie czas, w którym zasłużenie staniesz się zwycięzcą.
Dziś ważne, że sam do siebie się uśmiechasz. 

20 stycznia 2016

Kałuża żalu

Uczucia spływają.
Nie zdążą wchłonąć się we wnętrze
już są kałużą pod twoimi stopami.

Gniew przechodzi przez drzwi
a ty trzymasz klucz w zaciśniętej dłoni.

Jego traktujesz jak przyjaciela?

Na kogoś jeszcze czekasz?

Sam nie przekroczywszy kałuży żalu
oczekujesz, że ktoś stanie w niej przed tobą?

Strzał w ciemności wspomnień

Minął czas pierwszych gwiazd.
Tak mogłabym mówić - nie wart.
Strzał w ciemności wspomnień,
kiedy miałam z ciebie ramę na własne serce.
Nie mogłam myśleć schematycznie, nie o tobie
słodki oddech mącił mi w głowie.

Boomerangiem myśli

Boomerangiem myśli
moim celem
moim lśnieniem

nigdy się nie stałeś.

Przez symfonie czasu z tobą
nie drgnęły struny serca.

16 stycznia 2016

Wzniecając jej filuterność

Ozdobną wstążkę od kapelusza podrywał wiatr
wzniecając jej filuterność.
Każdy pragnął ją pochwycić
a ona niczym starannie doczepiona do kapelusza wstążka
trwała przy swoim.
Pewna jedynie tego, kim chce być.
Olśniewająca w stwarzanych pozorach
wątła w samotnej rzeczywistości.

13 stycznia 2016

Nadmiar w przepaść

Pytające myśli
milczące słowa.

Zbuduj most porozumienia.

Plotkarski natłok
głucha refleksja.

Zbuduj most porozumienia.

Krok chęci
krok odwagi
idziesz

labilnie?

Nadmiar w przepaść.

Balans.


Niech myśli nie będą bardziej namiętne niż zbliżenia.
A rozkosz stanie się światłem przebijającym mgłę.

7 stycznia 2016

Mróz zawiedzionych uczuć

Co zrobi deszcz niefortunnych słów?
Co zrobi wiatr przegapionych okazji?
Co zrobi mróz zawiedzionych uczuć?

Kiedy masz w sobie
wartość
sens
wiarę

ubierzesz się ciepło i weźmiesz parasol.

6 stycznia 2016

Złudzenia normalności

Pozwól mi się zabić.
Nie mam siły, by stać się kimś innym.
Złudzenia normalności – tylko moje zamiary.
Ciężar czynów jest zbyt wielki.
Z hipokryzją pod powiekami zasypiam…
Cóż za artystka? W żadnej roli się nie sprawdziłam
nawet nie potrafiąc odegrać własnej.
Na casting do życia przyszłam się tylko ośmieszyć.


5 stycznia 2016

Mgła ponadczasowości

Mgła ponadczasowości osiadła na ludzkich czynach.

Więc czy Ty Boże masz wagę,
co waży który grzech jest cięższy,
a co bardziej wartościowe?
Kłamstwo czy powielane kłamstwo?
Pośpieszna przysługa czy dobry uczynek?

Ty Boże bez miary, bez wagi dostrzegasz właściwe meritum.
Uznajesz dobro dobrem, kiedy są takie intencje i cele.
Potępiasz każde zło chwilowe, czy rutynowe.
Bowiem Boże dostrzegasz wszystko,
co jest pod powierzchnią czynów.

W imię naszej ludzkiej
niestety mglistej
Wiary.