27 marca 2016

W zagraną historię

Lubił mówić więc mówił i to głośno
tak, że jego opowieści niosły się przez stoły, brody towarzyszy i kufle.
Było gwarno, zaśmiewali się w pas, stukali, wznosili toasty,
przekrzykiwali się dopytując go…
Siadał więc do fortepianu i zaczął śpiewać.
Bez krzątaniny, bez oklasku
zachwycając się w bezwzględnej ciszy
delektowali się muzyką, którą ich raczył.

A śpiewał o tym, co już opowiadał.
Wszyscy nagle rozumieli i wczuli się w zagraną historię.
Muzyka sprawia, że dopiero tak naprawdę słuchamy. 

19 marca 2016

Bałagan w pościeli

Niegrzecznie i grzesznie
lepią się ręce,
ale nie chce lepić się serce.

Możemy zrobić bałagan w pościeli.
Ale nie przywitają nas rześkie poranki
pełne śmiechu dni
nie będą nas usypiać roztańczone romantyczne wieczory.

Powinniśmy być sąsiadami
z osobnymi dachami.

14 marca 2016

Niemych gestów bezsilności

Był u mnie tyle razy aż
ukryłam go w szufladzie myśli.

Gubił ręce w moim ciele.

Wiarą i nadzieją w niego mówiłam „tak”
myśląc „nie”.
Był niewygodny.
Wędrował do woli po moim świecie.
Choć swoją planetę pokazał mi jedynie przez teleskop.

Była walka
teraz czas niemych gestów bezsilności.
Od innych oczekiwać czegoś, czego on nigdy nie zaoferował?
Raj jest taki sam dla wszystkich zbawionych bez dodatkowych przywilejów.
Szacunku nie zyskuje się pobłażliwością.

Nawet najmądrzejsze słowa nie dadzą ukojenia…

Można kłaść się spać z płaczem
ale wstawać trzeba zawsze z uśmiechem.