29 sierpnia 2016

Eskortować serce

W piątek wieczorem
został pan zatrzymany
moim spojrzeniem,
przeszukany
moimi dłońmi
bez oporu…
Intrygujące,
nic podejrzanego…
Zatem,
mógłby pan eskortować moje serce?

26 sierpnia 2016

Przedarty śmiech

Kim się staliśmy?
Rzucani wewnętrznymi potrzebami
przemieszczamy się
w miejsca poza sobą.
Bez siebie nawzajem
mniej czy więcej
bilans
przedarty śmiech
dotyka rozpaczy
pamięta nas…

Rozglądam się – to już było.
Przez ciebie uciekałam stąd,
dokąd doszłam sama.
Zostawałeś sam,
ze wszystkim co miałam,
tak chciałam byś tego użył i zrozumiał,
daremnie.
Jakie masz swoje miejsce?
Nigdy nie potrafiłeś określić,
za to wygodnie ci było w moim.
Wierzyłam, że z czasem stworzysz swoje.
Symulowałeś działania, gdy gubiłeś klucz do mnie.

Teraz odejdź,
szybciej.

Po drodze rozejrzyj się,
jest chociaż jedna ściana na całym świecie
zbudowana ze słów?

25 sierpnia 2016

Konsumpcja namiętności

Nastrój był zaspany,
świtało.
Podnoszące się słońce pokazywało
coraz więcej mnie i ciebie.
Przywitałeś się wyznaniem,
moje oczy odpowiedziały najszczerszym uśmiechem.
Wtuliłam głowę w twoją pierś
i moje usta stały się lepkie.
Oddech przerwałam pocałunkiem,
czując twoje palce pomiędzy moimi włosami.
Odchyliłam szyję
i spojrzeliśmy na siebie w ten sam sposób.

Uwielbiam tę wibrację w twoim głosie, kiedy
mówisz, co teraz możemy razem
i kiedy niezwłocznie zaczynamy to robić…

Twój spragniony język złączył się z moim,
skosztowaliśmy nawzajem swojej namiętności.
Danie główne nie mogło dłużej czekać
byłam gorąca,
a ty przeszedłeś do lizania mojej atrakcyjności.
Na dzień dobry, konsumpcja namiętności.


19 sierpnia 2016

Maskujesz nieudolność

Nie będziesz godziną, w której zasnę

zbyt niebezpiecznie.
Maskujesz nieudolność
ruchami gardła.

Kolejna zbyt późna pora pomiędzy nami
tym razem tylko dalej niż zwykle
poszłam za tobą.
Byłam wierną podróżniczką
razem z tobą marzłam
chowałam się w jaskiniach,
dawno minął rok
a ty nadal nie potrafisz rozpalać ognia.

Żyję, tylko dzięki własnym iskrom.
Mieliśmy dotrzeć nad morze
ale odkąd wyruszaliśmy nie widziałam nic więcej oprócz piasku.
Na tym pustkowiu z tobą bez niczego,
dłużej nie…

Wracam sama, chcę żyć,
ty nie możesz mi nawet nic dać na drogę.
Po całej tułaczce, rozczarowanie wypływa razem z moją krwią
spod dziurawych sandałów przy każdym kamieniu.
Poszłam z tobą, ze wspólną mapą,
która nigdy nie była twoim prawdziwym celem,
przywykłeś do błąkania się…

Gdy odchodziłam byłeś tylko zły na sprawiedliwość,
gdy nie dając nic,
oczekiwałeś wszystkiego, a
by mieć wszystko
czasem trzeba
oddać wszystko.

-łeś -ce

W kalendarzu
druga pusta kropka

historia

byliśmy
razem
nikt inny
na czarno-białym ekranie.

Ostatnio byłeś tak daleko
...obok mnie.
Ramiona i usta
miałeś dla siebie.
Gdy realnie wskazówki oddalały nas od siebie
ramiona przylegały
usta nie otwierały się.

Spytałam co robisz

ty już

zła -ma -łeś

ser -ce.