31 października 2016

Ciche ciało

Mam ciche ciało
bez szeptów jego ust
rozmów naszych dłoni
jęku namiętności…

Czekam
z odpowiedziami podniecenia
na konwersację pożądania.

30 października 2016

Rekord szczęścia

Dzisiaj chcę być twoją pistacją,
dla której ze smakiem otworzysz usta
by zagłębić się w pocałunku…
Zjeść wspólnie obiad radości
żonglując słowami
wywoływać śmiech i roziskrzone spojrzenia.

Z tobą chcę pobić rekord
szczęścia.
Będziemy go liczyć
w naszych uśmiechach.

25 października 2016

Etykietka perwersyjności

Oskarżą cię nawet o niewinność.
Uderzą nie czekając na znak sędziego.
Jeśli tylko, nie zareagujesz…
Zastanawiając się nad wygłosem własnych słów dasz się zastraszyć.
Mów. Działaj. Nie czekaj.

Etykietka perwersyjności już nie zadziwia.
Daj spokój.
Skoncentruj się.
Bądź tym kim jesteś,
od stawiania kroków poprzez gniewne słowa
aż po oddanie się drugiemu człowiekowi.

Wszystko opiera się na zasadach takich jakie dominuje społeczeństwo.

Na skraju rzeczywistości

Na skraju rzeczywistości przeciągasz nieśmiało dłonią.
Brak granicy.
Po prostu wejdź w swoje marzenia.
Poczuj, wierz mi, że potrafisz.
Przekonasz się, że wszystko jest możliwe!
Masz odważne pragnienie spełnienia,
tylko zacznij je spełniać.
Pozwól sobie na więcej.
Im ciężej tym piękniej.
Twoja satysfakcja rozbłyśnie niczym najjaśniejsza gwiazda na czarnym płótnie nocy.

Jesteś monarchą swojego życia,
a każda twoja myśl jest rozkazem, wypełniającym się w rzeczywistości.
O czym teraz pomyślisz?

I nie przestawaj.

9 marca 2014

W marzenia

Wśród marzycieli są
wierni i niewierni,
różni ich jedynie postawa.
Wiernym determinacja daje odporność na
wątpliwości, które rozsiewają się same.
Wytknięte niedoskonałości to ziarna kompleksów
zakorzeniające zniechęcenie.
Upór destyluje całą glebę,
wytrwałość nawozi ją samospełnieniem.

10 lutego 2015

24 października 2016

Poczucie spełnienia

Moja dusza
kocha ciało
a ciało duszę,
świadomość bycia właśnie mną
daje mi
kojące poczucie spełnienia. 

Tylko mgłę

Widziałem cię mamo
w jesiennej mgle
ubraną w szaty biel
i uśmiech do mnie.
Szłaś po zielonej trawie,
by przytulić mnie.
Z wyciągniętymi rękami
biegłem ku tobie,
ale twój widok rozmywał się.
Szukałem cię mamo w gęstej mgle,
lecz nie znalazłem ciebie
tylko mgłę.


Mój tata Mirosław Gospodarek

14 października 2016

Orbitą wahania

Kiedy stanął nagle po tamtej stronie,
nie mogłam patrzeć.
Mimo wszystko jakaś część mnie go
pragnęła
odrzucała
decydowałam się
myliłam się
jestem
orbitą wahania.

Liczyć łzy

To było morderstwo
na twoich oczach
zabijałam samą siebie,
nie reagowałeś.


Czekaniem nic nie zmieniasz.

Na wszelki wypadek zapisałam inny początek,
bo kto chciałby liczyć łzy?
Przykry zawód
zakneblowany
nie mógł nic odrzec
zdławił się łkaniem.

12 października 2016

Optymistyczne refleksje

Prawdą słowa
światłem dobra
na dawnych ranach
plasterkować
optymistyczne refleksje.

Cukierkowa amunicja

Kiedy przychodzi atomowy dzień
miej zawsze pod ręką
cukierkową amunicję…
Bądź snajperem.
Strzelaj do negatywnych myśli
zanim one wykończą twoje marzenia.

Gdy grozi ci ostrzał,
taktyką spokoju obronisz się przed tym
co wabi twój krzyk,
siłą skupienia pokonasz
wybuchowe reakcje.
Bądź ostrożny,
bo możesz nie wiedzieć
jak wielką nadzieją jesteś dla kogoś…

10 października 2016

Konstrukcja pragnień

Drży odwaga
ale woła pięść.
Gdy jesteśmy słabi zaczynamy wymagać
od innych tego, co tylko sami sobie możemy dać.
Jak żyć nie kochając własnego życia?

Z twojej konstrukcji pragnień
nie powstanie nic trwałego
bez filarów akceptacji i miłości.

Buduj miłością.

Zacznij kochać
swoje słowa
swoje jedzenie
swoje ręce
swoją pościel
swoje spodnie
swój uśmiech tak samo jak rozgoryczenie.
Zacznij kochać
po kolei,
wszystko na raz

sobą siebie
rozkochaj
zakochaj
kochaj, kochaj, kochaj!

Milczące plecy

Teraz poznajemy bardziej nasze
milczące plecy.
Prawdziwa tortura nic nie mówi.
Od ciszy gęstnieje powietrze.
Pora otworzyć okna, drzwi,
wyjść.
Bo jak walczyć z
już się nie znamy?

Istny pył

Chodź jestem mały
a wszechświecie istny pył.
Lecz serce mam duże
a jeszcze większy dobry czyn.

(Z dedykacją dla mnie mój tata - Mirosław Gospodarek)

Wegetacja odległości

Na końcu mojej duszy mieszkałeś ty,
choć w żadnej części nie bałeś się zamieszkać.

Natura uczuć to ich nieustanna stymulacja.
A ty wydeptałeś w moim sercu ścieżki
w najczulszych miejscach…
Nadeszła wegetacja odległości,
zamieniłeś się w chudy szept…

Trenowaliśmy zmysły, by

zaraz
spod własnych rzęs ujrzeć swoje postacie,
by podbiec bliżej na czysty głos imienia,
by poczuć utęsknione ciepło przytulenia.

Wierzysz? To się teraz dzieje?
Kiedy chwilę temu
każdy wspólny oddech liczony był
w odległych milionach.

W przezroczystej szklance

Życie – pragnienie…
Dla mnie najważniejsza
woda
w przezroczystej szklance.

Świat – pustynia…
A studnią jest każdy z nas.

1 października 2016

Rejs Titanic

Od moich dwóch warkoczyków
pamiętam walizki
wypływamy…
Zawsze ten sam rejs Titanic
i naszykowana suknia z gorsetem.
Do perfekcji ściągali mi w nim sznurki…
Sala była mną oczarowana, mimo że,
długa suknia krępowała mi ruchy
i ciężko mi było oddychać…
Ból i otarcia na plecach
były moimi towarzyszami.
Talię miałam coraz mocniej związaną,
a musiałam brylować.

Odpływam wyglądając za burtę…

To był mój ostatni rejs.
Poczułam szczypanie i przy obrocie
zauważyłam kropelki krwi barwiące
kremową koronkę…
Z każdym ruchem ich przybywało.
Zrozumiałam, teraz nikt już mi nie powie
‘pięknie wyglądasz’, ale na tym mi zupełnie nie zależało.
Uwolniłam dolną część sukni
dalej siłując się z tym przekleństwem.
Gdy przekładałam sznurek kropla krwi
spadła mi na udo i spływała powoli
aż wreszcie gorset tuż za kroplami krwi opadał na parkiet.
Nikt mi nie pomógł a wystarczyło szarpnąć za sznurek,
ryzykowali, że zaplamią stroje.
Oniemieli wbijając we mnie wzrok.
Patrzyłam na nich przez łzy współczucia,
czy oni takiego życia pragną?
Byłam atrakcją, ale nie w dawnym stylu.
Stałam się wolna,
wzięłam rozbieg a oni rozstąpili się…
Odbiłam się od barierki wskakując do oceanu.
Wiem, krwią wabię rekiny,
ale właśnie dzięki nim dopłynę szybciej do brzegu.

2011