17 stycznia 2017

Cisza powiek

Wywołane papierowe szczęścia
spala płomień rozczarowań.
Cisza otwartych powiek.
Na zębach osiadło jego imię.
W duszy nasz grzech.
Czerń krzyku
zamazuje wszystkie kolorowe słowa.

13 stycznia 2017

Ja dym i scena

Pali się scena
przełykam ślinę, nie krzyczę, nie biegnę.
Zostaję i szukam wody,
wołam o pomoc pożar! Ugaście!
Bez opamiętania chwytam, miski, garnki
po kilka w garści wylewam
nie ustaję, szukam wokoło płomieni, iskier
zaglądam, odsuwam, upewniam się i polewam,
zostałam ja dym i scena…

2 stycznia 2017

Wyzwaniem wyzwolenia

Możemy zmienić każde miejsce w magię.
Za rogiem poczekamy, upewnimy się
czy nasze dzieciństwo zostanie na swoim miejscu.
Pora iść,
pamiętać, nigdy nie zapominać.
Pora iść
tam, gdzie tęskni marzenie.
Pora iść,
zmienić plecak na walizkę.
Pora iść,
nie wrócić do tego domu już żadnym popołudniem.
Pora iść,
do ścian własnych oddechów.
Pora iść,
już nie z bezpieczną ręką,
Pora iść
dzielnie za wyzwaniem wyzwolenia.

1 stycznia 2017

Nieświąteczna miłość

Dziś okryta jego spojrzeniem
wspominam uciekające z nas ciepło,
nakładanie kardiganu po korytarzach domu
szala na osobne wyjścia.
Nieświąteczną miłość odbijającą się w bombkach,
zapakowane iskry nadziei,
niesmaczne samotne talerze.
Ogień, który wyszedł z kominka
by wszystkim, co moglibyśmy złapać
były nasze ręce…